Windows 10 – pierwsze wrażenia i (nie)profesjonalna recenzja

Praca przez internet jest powiązana z komputerem. A ostatnio miała miejsce jedna z największych aktualizacji w historii Microsoftu – wyszedł nowy system operacyjny Windows 10. Sam po niemałych trudnościach jestem od kilku dni posiadaczem tego systemu. I dlatego właśnie napiszę recenzję. Jednocześnie nie będę się jak wiele osób wgryzał w jakieś szczegóły techniczne. Postaram się napisać recenzję Windows 10 z perspektywy zwykłego użytkownika.

Pierwsze różnice?

Według mnie na pierwszy rzut oka Windows 10 wygląda po prostu lepiej. Jest bardziej przejrzysty, wygląda bardziej minimalistycznie. Jednocześnie zmian pomiędzy 7, a 10 nie ma zbyt wielu. Trochę inny pasek na dole, różnica w zmianie dźwięku, czy też inne przyciski minimalizowania, zamykania aplikacji.

To są raczej detale – dla mnie (poza regulacją dźwięku) na plus.

Nie zauważysz zmiany w prędkości. Na początku wydawało mi się, że ładuje się trochę szybciej. Jednak po drugim, albo trzecim uruchomieniu komputera nie odczuwałem żadnej różnicy.

Menu start w windows 10

Największa różnica leży w menu start. Po kliknięciu w niego zobaczymy z lewej strony zwykłą listę najczęściej używanych aplikacji. Do tego na dole przycisk zasilania, ustawień, eksplorator plików. Natomiast po prawej czeka nowość – znienawidzone przez (prawie) wszystkich kafelki.

Osobiście w obecnej formie wykorzystanie kafelek bardzo mi się podoba. Mogę mieć najważniejsze aplikacje tuż po otworzeniu menu start. Nie muszę teraz zapychać sobie paska na dole ekranu aplikacjami.

Jednocześnie jeszcze nie odkryłem jak dodać nowe kategorie aplikacji w pasku z kafelkami. Jeżeli jest taka możliwość, to powinna być ona łatwiej dostępna (przy dużej ilości aplikacji warto mieć więcej kategorii).

Ciekawym dodatkiem jest podział alfabetyczny w menu wszystkich aplikacji. Dzięki temu łatwiej jest się odnaleźć.

Sklep windows

Poza nowym menu start o jest największa zmiana w porównaniu z siódemką. Na chwilę obecną jest w nim mało aplikacji (przynajmniej według mnie). Przynajmniej po szybkim zerknięciu na sklep wydaje się ich nie być zbyt wiele.

Mimo to zaskoczyłem się, bo zobaczyłem gry, które wydawały mi się bardzo drogie (fifa 15 ut, asphalt 8) za darmo. Z pewnością będą one zawierały mikropłatności, jednak mimo to wielu graczy, którzy ściągali pirackie wersje znajdzie coś dla siebie.

Osobiście trzymam kciuki za to, by jak najlepiej działała funkcja „wybrane dla Ciebie”. Bo teraz na pierwszym miejscu jest… nawigacja. Pominę sens instalowania nawigacji na komputerze stacjonarnym. Ja nie używam nawigacji w ogóle. Dlatego na razie zakładka z wybranymi dla mnie aplikacjami działa słabo. Jestem ciekaw, czy to się zmieni.

Windows 10 wady

Jak już wspomniałem na początku nie będę się tutaj rozwodził nad pracą z wieloma pulpitami, czy innymi nowościami w windowsie. Dlaczego? Bo nie znam osoby, która by z nich korzystała.

Dlatego przejdziemy do wad, których Windows 10 nie jest pozbawiony. Dla mnie jedną z  największych jest podświetlanie włączonych aplikacji na pasku na dole ekranu. Jest to zrobione poprzez cieniutką kreskę pod ikoną aplikacji. Wygląda to ciekawie, minimalistycznie. Jednocześnie pojawia się jeden problem – jest to praktycznie niewidoczne. Wystarczy usiąść pod niewłaściwym kątem w stosunku do monitora i nie wiesz, które aplikacje masz włączone.

Druga wada to niedziałający hangout. Być może inne osoby tego problemu nie mają, jednak u mnie próbując się połączyć komputer się restartuje.

Będziesz śledzony?

Nie mam pojęcia ile w plotkach o śledzeniu użytkownika jest prawdy. Jednak wiem jedno – jeżeli nie łamiesz prawa, to jesteś bezpieczny. Ludziom z Microsoftu z pewnością nie będzie się chciało czytać twoich prywatnych plików. 

Natomiast jeżeli nie chcesz być śledzony, to przestań używać internetu. Jeżeli myślisz, że jesteś anonimowy, to wróć na ziemię. KAŻDY twój ruch jest śledzony. I wiesz co? To ma swoje plusy. Dzięki temu poznałem wiele ciekawych kanałów na youtubie. Odkryłem je dzięki obszarowi „wybrane dla ciebie”. Gdyby nie on, to nigdy bym na nie nie trafił.

Jeżeli w ten sposób zostanie wykorzystane śledzenie w sklepie windows, to według mnie byłoby cudownie. Gdyby np. Microsoft zauważył, że często używam aplikacji evernote i wyszłaby jakaś nowa podobna i dostałbym o tym powiadomienie. Dla mnie to byłaby ogromna korzyść.

16 thoughts on “Windows 10 – pierwsze wrażenia i (nie)profesjonalna recenzja

  1. Ja ostatnio rozważałem aktualizację z Windowsa 8.1 do 10. Zastanawia mnie tylko jedna kwestia. System jest darmowy, ale czy gdzieś tkwi haczyk, pojawiają się gdzieś jakieś ograniczenia, drobne koszta ? Czy może po prostu Microsoft udostępnił wszystko całkowicie za darmo? Aplikacje ze sklepu są dostępne na telefonach z W8, pewnie dlatego jest dostępna nawigacja i wiele innych które wcześniej były w wersji mobilnej (Chociaż na ich miejscu zastanowiłbym się nad sklepem tylko dla komputerów i typowo dedykowane do pc aplikacje, ale tutaj chyba za bardzo wybiegam w przyszłość)
    Mikołaj ostatnio opublikował…Tali H500 – wszechstronna platforma FPV pod kompaktową kamerę SONY RX 100

  2. Windows 10 może i jest ciekawy… i pewnie nawet na chwilę go spróbuję, ale przy Windows 7 trzyma mnie spora liczba narzędzi… gdyby nie to, już bym dawno działała tylko na Ubuntu 😉

    Dotychczasowe doświadczenia skłaniają mnie właśnie do korzystania z rozwiązań Open Source. Zresztą, można ich używać bez problemu, równolegle z Windows. Ubuntu mam na pendrive – wystarczy odpowiednio uruchomić komputer. Od 7 jest szybszy…
    Ola Żuławińska ostatnio opublikował…Programy partnerskie – a co to takiego?

  3. Masz chyba coś z rozdziałką nie tak, bo ja żeby nie widzieć tej kreski, to muszę zamknąć oczy, albo położyć się pod biurko 😉

    A poza tym, oprócz tej kreseczki cała ikona jest podświetlona 🙂

  4. Dlaczego kwestia szpiegowania przez MS jest tak po macoszemu potraktowana? Co jeśli MS uzna dobry program za pirata? W firmie? I sparaliżuje ją na tydzień? Wypłacą zadość uczynienie? Jeśli nawet, to po jakim czasie? Dlaczego mają mi cały czas patrzeć w to co mam na kompie? To tak jakby ikea chciała mi patrzeć na biurko tylko po to, by lepiej proponować kubki, ołówki i bibeloty. Absurd. Są granice! Owszem, KAŻDY system ma backdoora, ale takie perfidne keylogerstwo jakie ma miesce na W10 to PRZESADA!

    1. Jeżeli Microsoft uzna dobry program za pirata, to najlepiej będzie skontaktować się z nimi osobiście. Z tego co wiem, do dane kontaktowe nie są niczym tajnym – napiszesz, albo zadzwonisz i wyjaśnicie sytuację. Czy wypłacą Ci odszkodowanie – to pytanie musisz skierować do Microsoftu.
      Jeżeli ikea by opracowała jakiś system monitorowania nacisku, ilości rzeczy na biurku, albo czegoś takiego, co obserwuje TYLKO biurko (a nie np. monitoruje mnie za biurkiem poprzez kamerkę), to mi ten pomysł się podoba 😉 Kupując kolejne biurko wszedłbym w swój profil i zobaczył jakie biurka są według nich najlepsze dla mnie.
      Hubert Oleszczuk ostatnio opublikował…Łatwe zarabianie przez internet jest możliwe?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge