Szablon Monstroid – prosta recenzja dla „nietechnicznych”

Ostatnio zastałem zaproszony do zrobienia recenzji jednego z szablonów od Template Monster. Szablon miałem wybrać samemu, wybór nie był trudny, bo od pewnego czasu moją uwagę przykuł jeden z nich – Monstroid.

Oferta szablonu wyglądała cudownie, spodziewałem się czegoś rewelacyjnego. Uznałem, że szablon może być konkurencją dla Divi od Elegant Themes. Jeden szablon, a masa możliwości. Niestety z tego drugiego nigdy nie korzystałem, więc ciężko mi je porównać.

Instalacja i pierwsze wrażenia

Szablon pobrałem i… w zasadzie to nie wiedziałem co dalej. Od Template Monster mam dwa szablony i oba oparte są o Cherry Framework – to trochę komplikuje proces ich instalacji. Osobiście chciałbym by na stronie z której pobieram szablon, był wyraźny link do instrukcji jak krok po kroku zainstalować szablon. Zwłaszcza, ze taka instrukcja się znajduje w pobieranym pliku, tylko trzeba ją znaleźć 😉

A gdy już dowiedziałem się co mam robić, to proces instalacji okazał się przyjemny. Kilka kliknięć i gotowe. Jednak po zakończeniu instalacji byłem w szoku.

Wraz z instalacją szablonu pojawiło się kilkanaście dodatkowych wtyczek. Ja jako prosty bloger nie potrzebowałem wielu z nich. Zwłaszcza tych do tworzenia sklepu internetowego.

Pomijając je, to jedne wtyczki są mniej, drugie bardziej przydatne. Jednak z pewnością pierwsze wrażenie po instalacji może zszokować. A odnalezienie się w gąszczu wtyczek chwilę potrwa.

Wygląd i możliwości

Szablon Monstroid daje GIGANTYCZNE możliwości co do tworzenia bloga. Właściwie dzięki niemu możesz przekształcić zwykłego bloga, w coś… niezwykłego. Stworzyć obok sklep, portfolio, stronę z opiniami. Do tego „wybajerzoną” stronę główną.

Dlatego jeżeli chcesz stworzyć coś więcej niż zwykły blog, to ten szablon z pewnością Ci się spodoba. Natomiast jeżeli zależy Ci na „przeciętnym” blogu. Czyli strona główna to ostatnie wpisy, nie tworzysz wymyślnych podstron typu „opinie”, nie prowadzisz sklepu. Po prostu najzwyklejszy blog.

W takim przypadku Monstroid będzie po prostu zwykłym szablonem, który w zasadzie niczym się nie wyróżnia. Jedyna różnica między nim a innym szablonem polega na tym, że tutaj możesz wiele rzeczy (prawdopodobnie prawie wszystko) zmienić z menu. Nie musisz grzebać w szablonie.

Nie podoba Ci się kolor czcionki? Chcesz zmienić rodzaj fontu? A może rozmiar? Ja miałem te problemy wiele razy i zwykle musiałem spędzić wiele czasu grzebiąc w kodzie (a czasem i tak nie udawało mi się osiągnąć tego co chciałem). Tutaj to wszystko ogranicza się do kilku kliknięć.

Obstawiam, że można ten szablon jeszcze bardziej „dopieścić” i pozmieniać większość elementów. Jednak osobiście aż tak bardzo się nie zagłębiałem w niego.

Moje przygody z szablonem

Opisywanie przygód zacznę od największej i najbardziej nieprzyjemnej niespodzianki. Nie mam zielonego pojęcia co zrobiłem, ani jak to naprawiłem. Wiem, że to było spowodowane moją zabawą ustawieniami w menu. Przez pewien czas strona z wpisem wyglądała tak:

Tak wyglądały przez chwilę wpisy na blogu
Tak wyglądały przez chwilę wpisy na blogu
kolejne problemy z Monstroid na stronie głównej
A tak wyglądała strona główna

Natomiast strona główna tak (tutaj zrzut ekranu z telefonu po prawej)

Przyznam, że jak zobaczyłem emotikonę „:)”, to pomyślałem sobie „mi nie jest do śmiechu”. Jak już wspomniałem – nie wiedziałem jakie ustawienia to spowodowały, ani nie jestem pewien jak to wyłączyłem. O ile dobrze pamiętam to odznaczyłem opcje „Maintenance mode” w menu.

Kolejną przeszkodą była wtyczka „Style switcher” – ona z kolei sprawiała, że jak zmieniłem szablon na inny, to strona wywalała błąd. Rozwiązaniem okazało się usunięcie wtyczki.

A co do wtyczek – mnie przeraża ich ilość. Ciężko się odnaleźć po zainstalowaniu szablonu w „nowym świecie”. Przydałby się jakiś przewodnik opisujący możliwości każdej wtyczki – najlepiej wideo, w którym by były pokazane szybko możliwości każdej wtyczki.

Wiem, że już są instrukcje wideo do szablonu (znajdziesz je tu). Mi jednak chodzi o powiedzmy 10-cio minutowy film, w którym wtyczki jedna, po drugiej są uruchamiane i pokazywane bardzo szybko ich możliwości, np. „Wtyczka Cherry Charts pozwala Ci w prosty sposób na wstawienie różnych wykresów do wpisu” i potem film pokazuje jak ktoś wstawia 3, 4 przykładowe wykresy.

Wiem, że możliwości szablonu są duże (wystarczy spojrzeć na ten przegląd). Jednak odnoszę wrażenie, że bez zagłębiania się w jego możliwości nie wykorzystamy pełnego potencjału. Natomiast przeciętny użytkownik nie chce poświęcać kilku godzin na zapoznawanie się z nowym szablonem. Chce zainstalować i potem już korzystać.

Ja testowałem szablon z takiej perspektywy, bo wiem, że wielu moich czytelników też ma takie podejście. Ponadto sam je stosuję. Dlatego taki przegląd wideo wtyczek według mnie świetnie pomógł odnaleźć się w szablonie.

W chwili obecnej nie znajdziesz u mnie tego szablonu z prostego powodu – nie działała na nim wtyczka CommentLuv. Zamiast normalnej listy wpisów wyświetlała ona coś takiego:

tak wyglądała lista wpisów CommentLuv w szablonie Monstroid
tak wyglądała lista wpisów CommentLuv w szablonie Monstroid

Pomoc techniczna powiedziała, że nie jest w stanie pomóc. A ja w chwili obecnej nie mam czasu by próbować naprawić wtyczkę samemu, albo szukać rozwiązań w internecie.

Prawdopodobnie w przyszłości spróbuję wrócić do szablonu Monstroid i naprawić wtyczkę CommentLuv.

Ogólne wrażenia i ocena szablonu

Szablon oceniam bardzo dobrze. Jestem pewien, że opisany błąd był skutkiem mojego działania i gdybym wiedział co robić, to by się nie pojawił. Jedyne czego mi brakuje to przeglądu możliwości wtyczek.

Natomiast sam szablon polecam głównie osobom, które chcą czegoś więcej od bloga. Jeżeli ktoś jest kreatywny, chce pobawić się wyglądem – wtedy wyciągnie z szablonu Monstroid maksimum.

Jeżeli ktoś chce stworzyć „Zwykłego” bloga, to też się nie zawiedzie. Szablon jest prosty i ładny, a prosta edycja każdego elementu umożliwia łatwą dopasowanie wyglądu do własnych potrzeb. Zmiana czcionki, jej rozmiaru, wyglądu pozwoli Ci subtelnie wyróżnić się na tle innych blogów.

O tym co sądzisz na temat szablonu (z własnych doświadczeń, albo po przeczytaniu recenzji) napisz w komentarzu. Jeżeli chciałbyś dowiedzieć się jeszcze czegoś konkretnego na temat szablonu, to również napisz w komentarzu – wtedy uzupełnię recenzję.

8 thoughts on “Szablon Monstroid – prosta recenzja dla „nietechnicznych”

  1. Korzystałem z Divi, z Monstroida nie, ale wydaje mi się że ten drugi jest bardziej rozbudowany. Divi jak na swoją cenę jest naprawdę świetny, natomiast wydaje mi się że jest dla osób bardziej wtajemniczonych. Bo patrząc na Monstroid zarządzanie położeniem menu, układem modułów, kolorystyką wydaje się znacznie prostsze. Nasuwa mi się tu wrażenie, że Monstroid to świetna opcja dla osób startujących z tworzeniem stron www komercyjnie. Tania sprawa, a można tym obsłużyć klienta z praktycznie dowolnej branży.
    TerazTop ostatnio opublikował…Opracowanie strategii SEO – krok pierwszy przy pozycjonowaniu bloga

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge