Skąd brać historie do wykorzystania w biznesie i na blogu?

W pewnym mieście żył młody biznesmen. Próbował on sprzedawać ubezpieczenia. Jednak wychodziło mówiąc delikatnie źle. Miał dosyć swojej pracy. Potencjalni klienci nie chcieli zarabiać, natomiast on z każdym dniem coraz mniej wierzył w siebie. Mimo tego, że starał się coraz bardziej, to jego dochody nie rosły.

Pewnego dnia przypadkiem trafił na artykuł, o tym jak wiele historie zmieniają w biznesie. Przeczytał, że opowiedzenie tego samego za pomocą historii daje kilkukrotnie lepsze efekty niż użycie najlepszych i najbardziej merytorycznych argumentów.

Nie chciał to wierzyć. W końcu ludzie myślą logicznie. Dlatego argumenty muszą wygrać. Jednak przypomniał sobie jego marne wyniki. Nie miał wiele do stracenia. Zaryzykował. Podszedł do tego bez entuzjazmu, jednak zauważył zmianę w postawie klientów. Zaczęli oni go bardziej słuchać i bardziej angażować się w rozmowy. W ciągu pierwszego dnia zarobił tyle co do tej pory zarabiał przez tydzień.

Potęga historii

Historie działają piekielnie skutecznie. Gdybym ten wstęp napisał za pomocą argumentów, to prawdopodobnie w ogóle byś się nim nie zainteresował. Byłby nudny. Natomiast opowiedzenie historii, nawet zmyślonej podnosi wiarygodność twoich tekstów.

Działa to o wiele lepiej, niż cała książka wypełniona najbardziej merytorycznymi argumentami. A jeżeli historia będzie prawdziwa, to zadziała jeszcze lepiej.

Historie tak świetnie działają, bo my wyobrażamy sobie, że jesteśmy głównym bohaterem. Wiele osób czytając historię z tego wstępu postawiło się na miejscu biznesmena. Wyobrazili sobie, ze to oni nie mają efektów, że to oni czytają artykuł, że to oni stosują historię. I zapragnęli tego doświadczyć.

Historie możesz zastosować na wiele sposobów – do motywowania innych, do zwiększania zainteresowania produktem, do budowania wiarygodności, do przekonywania.

Działają one piekielnie skutecznie, bo angażujemy się w nie. Czekamy co będzie dalej. Wiele osób nie potrafi tego zbudować w „zwykłym” tekście. To zaangażowanie sprawia, że praktycznie nigdy nie wyłapiesz perswazji.

Niektóre osoby są wyczulone na stosowanie zwrotów typu „ale” i innego języka „manipulacji NLP”. Jednak w historiach ich zmysł czujności jest uśpiony. 

Jednocześnie wiele osób nie stosuje historii w swoich działaniach, bo nie potrafią oni ich znaleźć. 

Co zrobić gdy nie masz historii? Skąd brać historie?

Tutaj postaram się rozwikłać problem brania historii. Osobiście wiem, że każda osoba jest w stanie opowiedzieć MNÓSTWO różnych historii, na WIELE różnych tematów. Ty również. Z resztą zastanów się o czym najczęściej rozmawiasz ze znajomymi – są to różne historie z waszego życia.

Każdy człowiek zna wiele różnych, ciekawych historii. Dopiero gdy do gry wchodzi słowo „biznes”, to są oni sparaliżowani i wydaje im się, że nie mają nic ciekawego do opowiedzenia. Dlatego pierwsze źródło historii jest oczywiste:

1# historie Twojego życia

Pamiętam jak byłem mały i pojechałem do swojego brata ciotecznego, do Warszawy. Byłem MEGA podekscytowany. Mieszkanie na trzecim piętrze. Do tego jechałem windą! Z okna widziałem inne budynki (u mnie na wsi, gdy wyjrzałem przez okno z pokoju to widziałem łąkę i drzewa). Mnie ekscytowało mieszkanie brata ciotecznego, on nie rozumiał mojej fascynacji. Dla niego było ono zwyczajne.

I tak jest w Twoim życiu – masz mnóstwo historii, które zaciekawią innych. Dla Ciebie są one nudne, bo je znasz. Jednak dla innych będą niezwykłe. Dlatego nie przekreślaj tego źródła ciekawych historii, bo jest to niewyczerpalny zasób.

Jak widzisz na przykładzie z poprzedniego akapitu zwykłe odwiedzenie brata ciotecznego można zamienić w przyjemną historię, która obrazuje problem. Potrafiłem w oparciu o wyjazd na lodowisko napisać artykuł (przeczytasz go tutaj).

Najważniejsze w tym podejściu jest umiejętność odpowiedniego podejścia do swojego życia. Musisz spojrzeć na nie z dystansem. Najlepiej z perspektywy innej osoby. Ponadto przydatna jest umiejętność wyciągania niezwykłych wniosków, ze zwykłych sytuacji.

Nawet zmarnowanie całego dnia przed komputerem, można wykorzystać jako historię biznesową. Musisz tylko umieć to odpowiednio opisać.

2# Twoi znajomi i klienci

Nikt nie lubi plotkowania. Zgodzisz się z tym, prawda? Jednocześnie wiele osób plotkuje. Pół biedy, gdy gadają oni na nic nie znaczące tematy. Jednak gdy w ruch wchodzi wyjawianie sekretów, to zaczyna się robić nieprzyjemnie…

Dlaczego o tym piszę? Bo wykorzystanie historii twoich znajomych nie oznacza zdradzania ich sekretów. Nie musisz mówić o tym, że Mariolka ma pieprzyka na lewym cycku, albo że Zbyszek zdradza żonę.

Możesz znaleźć wiele historii, których nikt się nie wstydzi. Które nie są tajemnicą. Ponadto nie musisz pisać imion, zamiast tego możesz napisać „mój znajomy”, albo zacząć od słów „ostatnio z moim przyjacielem…”.

A jeżeli chcesz być pewny, że nie stracisz bliskiej Ci osoby, to zanim opublikuejsz artykuł z waszą historią, spytaj się go o zdanie.

O wiele prościej jest z historiami publikowanymi przez klientów. Oni najczęściej piszą je w formie opinii, lub własnych historii – gdy Ci je wysyłają, to rzadko mają coś przeciwko ich publikacji. Dlatego gdy zdobędziesz ciekawą historię od swojego klienta, to nie wahaj się jej użyć.

3# Gotowe historie innych osób

Pamiętam jak chodziłem do szkoły i kilka razy w semestrze musiałem pisać wypracowania. Niektórzy narzekali na to, że za często „czego ten nauczyciel wymaga?”. Ja jednak lubiłem pisać. Ciekawym elementem było również szukanie postaci z książek, filmów, które mogłem wykorzystać jako przykład w swojej pracy.

Tą szkolną technikę szukania przykładów w dziełach innych możesz wykorzystać również w biznesie. Kto powiedział, że historie muszą dotyczyć twojego życia? Możesz śmiało wykorzystać historię znanych osób np. Arnolda Schwarzenegera, albo Steva Jobsa.

Śmiało możesz wykorzystywać przykłady ze znanych filmów, bajek, książek, a nawet gier. Jedynym ograniczeniem jest ilość historii, którą znasz i twoja umiejętność wykorzystania ich w danym temacie.

Od siebie mogę polecić książkę „Sprzedaż, Zarządzanie i Efektywność Osobista w 101 praktycznych przykładach„. Oprócz tego, że zawiera ona masę GOTOWYCH historii do wykorzystania (każda historia oprócz swojej treści zawiera również propozycje wykorzystania), to jest ona świetnym źródłem rozwoju. Każda historia jest podsumowana wnioskami jakie płyną.

Dlatego czytając te historie zyskasz podwójnie – będziesz mógł wykorzystać je w biznesie, oraz sam dzięki nim się rozwiniesz. Jednocześnie pamiętaj, że historie możesz wyciągnąć z każdej książki, każdego filmu.

A Ty skąd bierzesz historie? Swoimi źródłami podziel się w komentarzu. Chętnie posłucham również twoich opinii na moje pomysły co do źródeł historii. 

2 thoughts on “Skąd brać historie do wykorzystania w biznesie i na blogu?

  1. Moje historie biorę po prostu z codzienności 😉 Wydaje mi się, że nawet dni, w których nie dzieje się nic super szczególnego niektórych ciekawią – widzą wtedy, że jesteśmy jednak podobni i życie nie musi być pełne wrażeń.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge