Kontrola wydatków osobistych – Droga do wolności finansowej #1

kontrola wydatków osobistych stanowi istotny krok w kierunku wolności finansowej
kontrola wydatków osobistych stanowi istotny krok w kierunku wolności finansowej

Pieniądze – życie bez nich dzisiaj jest niemożliwe. Potrzebujemy dziś pieniędzy nie tylko by kupować sobie drogie ciuchy, ekskluzywne telefony, luksusowe samochody. Potrzebujemy ich by mieć co jeść, gdzie mieszkać.

Dlatego wiele osób szuka sposobów na to jak mieć więcej pieniędzy. Jak je zarabiać. Sam dzięki takim myślom zainteresowałem się tematem zarabiania przez internet. Dlatego powstał ten blog. Wiele osób dzisiaj dąży do tego by zarabiać więcej i więcej.

Sam od pewnego czasu dążę do tego by osiągnąć wolność finansową. W tej serii wpisów podzielę się Tobą drogą, którą chcę przejść by ją osiągnąć. Oto pierwszy wpis z tej serii.

Pędzenie za zwiększaniem dochodów

Dzisiaj cały czas mówi się o tym, żeby zarabiać. Ludzie idą na studia by znaleźć dobrze płatną pracę. Zakładają firmy. Szukają pieniędzy w internecie.

Wszystko po to by mieć więcej szmalu, hajsu, mamony, forsy, pieniędzy. Tyle słów by określić tą jedną „rzecz”. Jednak czy to dobra droga?

Według mnie to droga donikąd. To bieganie na bieżni – im szybciej biegniesz, tym szybciej zmieniają się cyferki. A ciągle jesteś w tym samym miejscu.

Dzieje się tak, bo ludzie zwiększając swoje dochody równocześnie zwiększają swoje wydatki. Droższe ciuchy, więcej rzeczy.

Panowanie nad pieniędzmi

Ja swoją drogę do wolności finansowej zaczynam od ogarnięcia swoich wydatków. Zgodnie z zasadą, że muszę najpierw zapanować nad tym co posiadam, a dopiero potem będę gotowy by zapanować nad większą gotówką.

To jest bardzo prosta zasada. Zanim dostaniesz do zarządzania całym zespołem będziesz kierował jedna osobą, albo dwoma. Potem dodadzą Ci kilka nowych osób. Potem jeszcze kilka kolejnych. Dopiero potem otrzymasz cały zespół.

Gdybyś od razu zaczął od zespołu, to prawdopodobnie ktoś by Ciebie zdominował i zarządzał zamiast Ciebie.

Według mnie dlatego ludzie marnują pieniądze wygrywające na loterii. Nie potrafią zarządzać pieniędzmi, które zarabiają. Gdy dostają do ręki kilka milionów to wariują… 

Wymówki

To nie było tak, że po prostu stwierdziłem, że muszę zacząć kontrolować swoje wydatki i zarządzać nimi. Słyszałem o tym już dawno. Jednak zanim zacząłem to robić miałem wiele wymówek. Między innymi

Nie mam wystarczających pieniędzy, jak zacznę więcej zarabiać, to będę nimi zarządzał

Najpowszechniejsza wymówka. Chyba lider z powodów dla których ludzie nie kontrolują wydatków. Ja natomiast jestem zwolennikiem tego co powiedział Harv Eker: Nie masz pieniędzy, bo niemi nie zarządzasz.

Sam natomiast dodam –  jeżeli nie potrafisz zarządzać małymi sumami, to z pewnością nie poradzisz sobie z większymi.

Tak samo żeby skoczyć 1.5m, będziesz musiał najpierw skoczyć 1.2m. To proste i oczywiste.

To nie jest najważniejsze – najważniejsze to więcej zarabiać

Często osoby mówią, że zarządzanie pieniędzmi nic w ich życiu nie zmieni. Że potrzebują dodatkowych pieniędzy i to im pomoże.

Co ja na ten temat sądzę?

Z pewnością więcej pieniędzy im pomoże. Jednak jeżeli nie nauczą się nimi zarządzać odpowiednio wcześnie, to mogą wpaść w pułapkę zwiększania dochodów – ciągle będą dążyli by zarabiać więcej i więcej.

Natomiast jeżeli nauczysz się zarządzać mniejszymi kwotami, to z większymi sobie sprawniej poradzisz.

To już ostatnia wymówka, którą omówiłem w tym wpisie – jeżeli Ty znasz inne to podziel się w komentarzu.

Jak zapanować nad wydatkami?

Z pewnością istnieje wiele sposobów na to, by to zrobić. Osobiście wybieram zawsze proste techniki, które łatwo jest wykonać. Nie trzeba do tego jakichś specjalnych narzędzi.

Tutaj wystarczy Ci kartka papieru i długopis.

Weź kartkę papieru i długopis. Następnie wykonaj kilka prostych kroków:

  1. Zapisz swoje miesięczne przychody.
  2. Zapisz ile wydajesz i na co. Tutaj określ wszystkie „konieczne” wydatki np. raty, abonamenty
  3. Określ kwotę, która Ci zostaje po odjęciu koniecznych wydatków
  4. Zaplanuj na co chcesz (lub musisz) przeznaczać pieniądze np. jedzenie, odkładanie na wakacje, inwestycje

Nie musisz planować każdego grosza. Najważniejsze jest byś ogólnie znał swoje granice. Wiedział na co możesz  sobie pozwolić. Dzięki temu świadomie wydajesz swoje pieniądze.

Istotny nawyk – zapisywanie wydatków

Gdy mówimy o zarządzaniu pieniędzmi to z całą pewnością trzeba też powiedzieć o zapisywaniu wydatków. Ja jestem gorącym zwolennikiem tego by zapisywać KAŻDY wydatek. Mówię to, mimo że nie przepadam za tym nawykiem i od zawsze miałem problem z jego realizacją.

Codzienne zapisywanie wydatków nie jest dla mnie niczym ciekawym. Jednak robię to, ponieważ to bardzo pomaga:

  • Uświadamiasz sobie na jakie pierdoły wydajesz pieniądze
  • Wydajesz pieniądze w bardziej świadomy sposób. Odkąd kontroluję to co wydaję, to zdecydowanie mniej mnie ciągnie ku rzeczom zbędnym
  • Wiesz na co przeznaczyłeś pieniądze – już nie możesz powiedzieć, że one Ci uciekają

To mój pierwszy krok w kierunku wolności finansowej. Zaplanowanie wydatków i nawyk ich kontroli. Jeżeli masz jakieś pytania. Chcesz się podzielić swoją opinią i doświadczeniami, to zostaw komentarz 😉

Natomiast jeżeli chcesz być na bieżąco, to śledź bloga. Możesz zapisać się na newsletter tutaj.

8 thoughts on “Kontrola wydatków osobistych – Droga do wolności finansowej #1

  1. Ja nie do końca się z tym zgodzę. Z jednej strony człowiek będzie wydawać zawsze tyle ile zarobi w tym negatywnym aspekcie i faktycznie większe zarobki nie sprawią, że będzie nagle kasa się mu przelewać – tylko zawsze będzie na styk… albo pod kreską bo wydatki się zwiększą. Z drugiej strony znam osoby które „dziadują” czyli cały czas wszystko liczą, tną koszty, oszczędziają… i nawet w sytuacji gdy mogliby dodatkowo zarobić coś – to są tak pochłonięci oszczędzaniem, że stało się to ich życiem. Dlatego ja raczej skupiam się nad zarabianiu i zwiększaniu tego niż cięciu kosztów, skrzętnym notowaniu…
    Michał ostatnio opublikował…Jak dostać chwilówkę – podstawowa wiedza

  2. Warto ograniczyć ilość pokus do wydawania pieniędzy, przykładowo idąc na zakupy robisz listę tego co potrzebujesz i tej listy się trzymasz, nigdy nie chodzić na zakupy na głodnego bo wtedy zwykle jedzenie w sklepie kusi bardziej i łatwiej się przełamać do kupienia czegoś co jest nam całkowicie zbędne. Kiedyś spotkałem się z radą żeby nosić w portfelu naklejkę „STOP” lub coś podobnego. Inna skuteczna metoda to zanim coś kupisz pomyśl ile czasu musisz na to pracować. I moja ulubiona to zawsze z tego co wyciągniesz z konta lub wydasz w sklepie, odkładaj 10 % do skarbonki. Po roku może się tak uzbierać ładna sumka.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge