40-sto dniowe wyzwanie. Podsumowanie z połowy trasy

Wiele osób zadaje sobie pytanie – jak zacząć zarabiać przez internet. Chciałby w końcu wejść na nowy poziom finansowy, jednak nie wiedza jak to osiągnąć. Mi w tym celu miało pomóc 40-sto dniowe wyzwanie, o którego rozpoczęciu przeczytasz tutaj.

Czasem trzeba przyznać się do porażki

Cóż – mogę udawać, że nic się nie stało i idzie świetnie. Jednak nie. Nie idzie i muszę sobie o tym powiedzieć wprost (pisałem o tym we wpisie o tym jak rozwiązywać problemy). Swoje wyzwanie mogę podzielić na trzy etapy:
  1. Bólu i ciężkiego startu – początki były cholernie trudne. Do tej pory zawsze gdy zaczynałem osiągać cele to szło łatwo. Natomiast tutaj zaczęło się ciężko już od samego początku, pierwszy dzień był męczący. Kolejne jeszcze gorsze. Podkopywałem swoją wiarę w sensowność tego wyzwania i swoje szanse na sukces.
  2. Pozytywnych zmian – wszystko zaczęło iść jakby lepiej. Łatwiej – przyzwyczaiłem się do codziennych zadań i robiłem je mimo trudności. Nabrałem w tym pewnej łatwości i lekkości, przychodziły mi one naturalnie.
  3. Porzucenia działań – dwa gorsze dni, w których najzwyczajniej w świecie brakowało energii. Po prostu nie miałem siły działać. Dlatego też nie działałem i to wystarczyło by poddać się i porzucić działania na następne kilka dni.
I w chwili obecnej jestem tutaj – w połowie wyzwania. Około 10 dni działałem, potem przestałem. Co mogę zrobić w chwili obecnej? Przyznać się do porażki, wyciągnąć wnioski mądrzejszy o nie realizować dalej wyzwanie.

Wnioski + co mam zamiar zmienić

Jeżeli chodzi o porzucanie celów po kilku dniach działania, to według testu moja osobowość ma do tego skłonności – łatwo zaczynam pewne przedsięwzięcia, jednak mam trudność w ich kończeniu. Mogę tego używać jako wymówki, jednak staram się non stop nad tym pracować. Czy mi się udaje? Raz jest lepiej, raz gorzej ale ogólnie cały czas widzę pozytywne zmiany.
Natomiast co chcę zmienić w wyzwaniu, swoim działaniu?
  • Wyzwanie na pierwszy plan – postaram się umieścić czterdziesto-dniowe wyzwanie na pierwszy plan w działaniu. Wtedy szanse na jego zrealizowanie wzrosną
  • Codzienna kontrola tego co zrobiłem w wyzwaniu – do tej pory po prostu odhaczałem czy wszystko zrobiłem. Od dzisiaj postaram się pisać konkretnie co zrobiłem
  • Codzienne wyciąganie wniosków – pisanie jak mi się pracowało, na co zwrócić uwagę w ciągu następnych dni
  • Ustalenie sztywnych godzin, w których pracuję z wyzwaniem – gdy zaczynałem to potrafiło się ono przeciągnąć i zająć nawet 3-4h. Teraz postaram się skupić i zrobić je w godzinę, maksymalnie dwie.
  • Wpisami postaram się zająć w weekendy – wszystkie 7 wpisów napisać jednego dnia i dodać je do automatycznego publikowania. W ten sposób w ciągu tygodnia maksymalnie skupię się na promocji
  • Reaktywować kolejki maili, dzięki czemu zwiększę swoją sprzedaż i skuteczność polecania
  • Dopracować zbieranie maili na blogu, dzięki czemu będę szybciej budował listy adresowe
Wiem, że nie poszło idealnie. Jednak zrobiłem coś czego nie zrobiło wiele osób – zacząłem. Poniosłem porażkę, jednak wstałem i zamierzam iść dalej do przodu – mądrzejszy o doświadczenia z przeszłości.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge